02.09.2014

Rozdział trzynasty




Mama zdziwiła się widząc nas na progu domu niemalże dwie godziny po wyjściu na imprezę. Zbyliśmy ją krótkim „było sztywno” i oboje poszliśmy na górę do mojej sypialni. Zastanawialiśmy się co zrobić z resztą wieczora, która była przeznaczona na imprezowanie, więc postanowiliśmy pooglądać filmy.
- To co, Jane. Horror dziś? – zapytał Justin kładąc sobie laptopa na kolanach.
Usiadłam obok niego na łóżku i zobaczyłam, że włączył wyszukiwarkę.
- Będziesz puszczał młodszej siostrze horrory? – zaśmiałam się. – Wiesz, że to się źle kończy.
- Co, nie będziesz mogła spać w nocy? – bąknął szukając jakiegoś dobrego horroru online.
- No, żebyś wiedział – powiedziałam i oparłam się o ścianę prostując nogi na łóżku.
Chwilę później Justin coś znalazł i położył laptopa na krześle przed łóżkiem. Sam oparł się o ścianę obok mnie i oboje wpatrzyliśmy się w ekran.
Już na pierwszej scenie podskoczyłam ze strachu, a Justin ze zdziwieniem spojrzał się na mnie i śmiejąc się powiedział:
- Ty na serio się boisz…
- To nie jest śmieszne… - odparłam patrząc na niego poważnym wzrokiem.
- No weź, przecież to wszystko jest fikcją… - spróbował mnie uspokoić, ale nie podziałało.
- No to co… To jest straszne… - mruknęłam i z powrotem wbiłam wzrok w ekran komputera.
Pół godziny później Justin siedział po turecku nie zwracając uwagi na nic innego oprócz filmu, a ja poczułam, że muszę zmienić pozycję. Przypomniało mi to sytuację sprzed dwóch tygodni, kiedy wraz z Justinem oglądaliśmy filmy. Tym razem postanowiłam się nie zastanawiać i położyłam głowę na jego nogach, a nogi wyprostowałam wzdłuż łóżka. O tak, tak mi było wygodnie.
Poczułam, że ciało Justina nieco sztywnieje, ale szybko się rozluźnił i udawał jakby mój gest nie wywarł na nim żadnego wrażenia. Nadal wpatrywał się w ekran.
- Nie przeszkadza ci, że tak leżę? – zapytałam niepewnie, żeby później Justin nie wykrzyczał mi w twarz tego co robię.
- Nie – odparł po chwili ciszy.
Poczułam jak jego ręka powędrowała do mojego uda, a palce zaczęły się bawić strzępami przy króciutkich nogawkach moich spodenek. Justin już nie tylko udawał, że jest rozluźniony, ale i był rozluźniony.
- To dobrze, bo mi jest tak wygodnie.
Obejrzeliśmy film do końca, po czym postanowiliśmy się umyć i położyć spać. Taki bezustanny upał naprawdę może zmęczyć.
Wróciłam do pokoju ubrana tylko w krótką koszulkę do spania i majtki i położyłam się na rozścielonym łóżku, ale niczym się nie okryłam, ponieważ było na to za gorąco. Czekałam piętnaście minut aż Justin się umyje i położy się obok mnie. On także nie wszedł pod kołdrę.
- Może otworzę okno na oścież? – zaproponował i chwilę później wstał z łóżka. Otworzył okno, ale to nie za wiele dało, ponieważ nawet o 22 temperatura na dworze nie spadała.
- Nie czuję różnicy… - mruknęłam wymęczona upałem.
- Lekko zawiewa – szepnął Justin kładąc się obok mnie.
Leżeliśmy na plecach wpatrując się w sufit.
- Nie umiem zasnąć – mruknęłam po chwili ciszy.
- Ja też – odparł Justin i dalej leżeliśmy wpatrując się w sufit.
- Za gorąco… - dodałam szeptem. – gdybym była sama w domu, to bym spała nago.
Justin się zaśmiał i mruknął:
- I tak nie masz wiele na sobie.
- Tak jak ty – odpowiedziałam i wybuchnęliśmy śmiechem.
- Cicho, bo mamę obudzimy… - Justin przywołał mnie do porządku kładąc swoją dłoń na mojej. O cholera…
I co ja mam teraz zrobić? Leżeć tak jak gdyby nigdy nic się nie stało? Ja już naprawdę nie wiem kto zaczyna te akcje, ale wiem, że albo sobie wszystko wyjaśnimy, albo przyjmiemy do wiadomości to, co się między nami dzieje, bo już nie umiem żyć w takiej niepewności.
- Justin… - mruknęłam nie patrząc na niego.
- Hmm? – dał znak, że słucha.
- Jeszcze niedawno miałeś do mnie pretensję, że niby cię uwodzę, a teraz sam łapiesz moją rękę… Możesz  mi wytłumaczyć o co chodzi? – zapytałam szeptem na jednym wydechu i czułam jak moje serce łomocze mi w klatce piersiowej. Nie wiedziałam jakiej odpowiedzi mogę się spodziewać.
- Chodzi o to, że sam nie wiem o co chodzi… - odparł Justin i splótł nasze palce mocniej. – Nie wiem co ci mam powiedzieć… Pogodziliśmy się, dodatkowo leżałaś dziś na moich kolanach… Mieszasz mi w głowie… Bardzo mieszasz mi w głowie – powiedział przecierając wolną ręką oczy.
- Też mi mieszasz w głowie tymi gestami… - odparłam, żeby wiedział, że czuję się tak samo jak on. – Potrafisz się przyznać przed samym sobą, że to co do mnie czujesz nie jest już tylko braterskim uczuciem? – zapytałam przekręcając głowę i patrząc na Justina, który nadal wpatrywał się w sufit.
- Nie.
- To tak jak ja – powiedziałam ponownie odwracając głowę w kierunku sufitu. Poczułam, że Justin kciukiem gładzi wierzch mojej dłoni. Leżeliśmy około pięciu minut w ciszy, gdy nagle chłopak powiedział:
- Jane, jesteś dziewicą?
Że co? Zatkało mnie słysząc to pytanie.
- Nie – odparłam zgodnie z prawdą.
- Myślałem, że jesteś… - mruknął Justin nie patrząc na mnie.
- Znaczy wiesz, technicznie rzecz biorąc to nie jestem… - powiedziałam.
- A mogę się zapytać kiedy i z kim?
- Możesz – szepnęłam i po chwili ciszy zaczęłam opowiadać. – W tamte wakacje jak miałam szesnaście lat. Wyjechałam na obóz sportowy, a tam był taki chłopak. Kręciliśmy ze sobą całe dwa tygodnie i w końcu w ostatnią noc postanowiliśmy uprawiać seks. Ale wiesz, nigdy po tym go nie widziałam, zresztą to była pomyłka. Tylko on doszedł. Chciałabym o tym zapomnieć…
- I co, nie odezwał się w ogóle do ciebie? – zapytał zdziwiony Justin.
- Nie. Ale to i lepiej. Idiota… To był mój pierwszy nieudany raz, a zarazem jedyny – powiedziałam i zalałam się rumieńcem, na szczęście w pokoju było zupełnie ciemno, więc Justin nie mógł go dostrzec. – A ty kiedy i z kim?
- Jak miałem siedemnaście lat, też z jakąś przypadkową dziewczyną – mruknął i lekko się zaśmiał.
- To ja byłam młodsza od ciebie mając swój pierwszy raz? – powiedziałam ze zdziwieniem i przekręciłam się na bok by móc spojrzeć na brata. – Nigdy bym o tym nie pomyślała…
- Ja w ogóle myślałem, że nadal jesteś dziewicą… - powiedział Justin spoglądając na mnie pierwszy raz od dłuższego czasu.
- Czemu? – zapytałam podpierając głowę na łokciu.
- Bo jakoś nie potrafię sobie ciebie wyobrazić robiącą… takie rzeczy – odparł krótko.
- Czemu? – powtórzyłam.
- Bo jesteś moją młodszą siostrą… - wzruszył ramionami.
Zaśmiałam się nie mogąc uwierzyć w komiczność tej sytuacji.
- To sobie przypomnij co robiliśmy jeszcze niedawno… - szepnęłam i pogładziłam dwoma palcami jego gołą klatę piersiową, która napięła się pod moim dotykiem. – W nocy… - dodałam,  a moje palce powędrowały wyżej w stronę jego obojczyka. - … Razem… - szepnęłam i pogładziłam jego szyję i żuchwę zatrzymując się przy uchu.
- Jenny… - mruknął przełykając ślinę.
- Nie udawaj Justin… Jest jakiś powód tego, że chwyciłeś mnie za rękę… - odparłam niepewnie, zatapiając się w jego spojrzeniu.
- Wiesz, że to niezdrowe… - mruknął i zamknął swoją dłoń na mojej.
- A ty doskonale wiesz, że nie uciekniemy przed tym. Po co się zapytałeś czy jestem dziewicą? – zapytałam wyrywając swoją rękę z uścisku.
- Po to żeby się upewnić, że nie robiłaś takich rzeczy po raz pierwszy ze swoim bratem… - mruknął niepewny.
- I co, wiadomość, że nie robiłam TAKICH rzeczy po raz pierwszy z tobą jakoś ci pomogła? – zapytałam nie wiedząc czego Justin chce. Najpierw daje mi sygnały, a jak ja próbuję kontynuować to co on zaczął, on nagle zmienia zdanie i mnie odtrąca.
- Nie wiem. Nie obchodzi mnie to. Tak naprawdę zapytałem, żeby zagaić jakoś rozmowę i nie myśleć o tym na co mam ochotę… - szepnął ponownie zmieniając zdanie. Usiadł na łóżku plecami do mnie i schował twarz w dłoniach.
Ja także usiadłam i w ciszy patrzyłam się na jego plecy widoczne w blasku księżyca.
- A na co masz ochotę? – zapytałam cicho czując narastającą suchość w ustach.
- Nie udawaj, że nie wiesz… - mruknął nie odwracając się do mnie.
Ma rację. Wiem dokładnie i to przyprawia mnie o ciarki. On chce tego, ja tego chcę, ale żadne z nas nie przyzna się do tego na głos.
Przybliżyłam się na kolanach do Justina i oplotłam go od tyłu. Poczułam jego zapach i gorącą skórę na swoim ciele.
Chłopak złapał moje ręce, które były skrzyżowane na jego szyi i je pogłaskał. Nie odrzucił. To chyba coś znaczy?
Przysunęłam policzek do jego policzka i czekałam na rozwój wydarzeń. Czułam jak moje serce bije coraz szybciej ze zdenerwowania. Ręce mi się pociły i nie miałam pojęcia co nastanie za chwilę.
- Dlaczego to musi być takie skomplikowane? – zapytałam w końcu.
- Bo my to robimy takie skomplikowane… - odpowiedział Justin po czym przekręcił swój policzek i niespodziewanie złączył nasze usta.
Nabrałam haust powietrza i po raz kolejny poczułam jak ciśnienie krwi podnosi się w moim ciele. Justin przekręcił się w moją stronę i naparł na mnie swoim ciałem, więc położyłam plecy na materacu. Chłopak całował moje usta siedząc na mnie okrakiem. Boże co to było za uczucie! Pomimo upału na moim ciele pojawiła się gęsia skórka. Moje ręce przejechały wzdłuż jego pleców czując jak mięśnie mu się napinają. Justin nagle przerwał pocałunek pozwalając i mi i sobie unormować oddech. Oddalił trochę głowę od mojej i zapytał:
- Nie przeszkadza ci to?
- Nie… Teraz nie… - mruknęłam i przyciągnęłam jego szyję do swojej.
Całowaliśmy się zachłannie starając się zachowywać jak najciszej. Justin sięgnął po coś za siebie i chwilę później zobaczyłam, że przykrywa nas kocem. Nie pytałam dlaczego to robi. W tym momencie nawet o tym nie myślałam.
Poczułam jego ręce podnoszące moją koszulkę, która podwinęła się pod moimi biodrami. Na udzie poczułam wzwód chłopaka. Cholera. Już wiedziałam co się święci i nie zamierzałam tego przerywać. Nie teraz.
Jego ręce głaskały moje podbrzusze, podczas gdy usta dotykały moich. Czułam, że coraz bardziej się podniecam i nic nie umiałam na to poradzić. W mojej głowie już nie było żadnej myśli o tym, że Justin jest moim bratem. W tym momencie był po prostu chłopakiem, którego chciałam dotykać i całować.
Trochę byłam spięta gdy poczułam, że ręka Justina wjeżdża za gumkę moich majtek, ale tym samym podniecałam się coraz bardziej. Cholera, on wie jak dotykać…
Miałam zamknięte oczy i nagle sobie zdałam sprawę dlaczego Justin zakrył nas kocem. On także nie jest gotowy na patrzenie na to co robi, a raczej komu to robi. Teraz byłam wdzięczna za to, że pomyślał o przykryciu.
Czułam jego rękę napierającą na mój wzgórek łonowy…
- Oh… - wyrwało mi się w momencie, w którym wciągnęłam mocno powietrze przez nos.
„Nie myśl o tym, że to jest twój brat… Po prostu nie myśl, zapomnij…” Mojej głowy nie umiały opuścić myśli, ale najwyraźniej Justin nie miał takich rozterek.
Jego palce zaczęły robić okręgi dotykając moich miejsc intymnych. Już bez przeszkody jaką był materiał majtek. Teraz była tylko jego ręka i moja skóra. Na pewno czuł wilgoć na palcach, słychać było wszystkie odgłosy, pomimo tego, że staraliśmy się zachować grobową ciszę.
Justin przeniósł pocałunki na moją szyję, więc teraz doskonale czułam jego przerywany szybki oddech.
Moje majtki zsunęły się do kolan, a chłopak wsadził dwa palce we mnie. Cholera. Moje ciało się wzdrygnęło. Czułam się tak dobrze…
Druga ręka Justina głaskała moje ramię, podczas gdy ja nadal trzymałam swoje dłonie na jego plecach. Robiło się coraz goręcej, poczułam, że nie mam czym oddychać.
- Justin… oh… - mruknęłam nie kontrolując swojego ciała.
Justin zareagował przyśpieszając ruchy ręką. Przekręcił we mnie palce a moja miednica uniosła się w górę. Cholera, jakie to piękne uczucie…
Przyssałam usta do jego szyi niewątpliwie robiąc mu tam malinkę. Teraz będzie pamiętał o tym co mi robił. Nie ma prawa zapomnieć.
Jeszcze kilka mocnych ruchów palcami i byłam jego. Rozpływałam się w fali przyjemności, która zawładnęła moim ciałem. Nie dałam dojść do głosu zdrowemu rozsądkowi i pokochałam to uczucie, które rozbudził we mnie mój brat.
- Cichutko… - szepnął Justin i złączył moje usta, abym nie pisnęła, ani nie jęknęła głośniej niż robiłam to do tej pory.
Zacisnęłam nogi na jego ręce i czułam puls w moich miejscach intymnych. Oddychałam ciężko starając się unormować oddech, co mi słabo wychodziło zwarzywszy na to, że Justin nadal całował mnie zachłannie.
Poczułam jak chłopak wyciąga dłoń spomiędzy moich nóg. Od razu zaciągnęłam majtki na biodra i otworzyłam oczy. Obserwowałam ruchy Justina, który powoli odsunął się ode mnie i wyszedł z łóżka. Teraz, w świetle księżyca, widziałam dokładnie zarys wzwodu na jego bokserkach. Chłopak przeszedł przez pokój, wyciągnął jedną chusteczkę higieniczną i wytarł w nią brudną rękę. Wrzucił chusteczkę do kosza na śmieci stojącego pod biurkiem i skrupulatnie omijając mój wzrok wrócił do łóżka. Przykrył się kocem, którym ja nadal byłam okryta i przytulił się do mnie mając zamknięte oczy. Ja też swoje zamknęłam. Położyłam głowę na jego klatce piersiowej słysząc głośne i szybkie dudnienie jego serca.
Moja ręka przesunęła się po jego brzuchu w dół. Czułam jak mięśnie mu się napinają, a oddech przyspiesza. Palcami wpełzam pod gumkę jego bokserek i go wyczułam. Był twardy i gotowy.
Zanim złapałam jego przyrodzenie, zsunęłam mu bokserki do ud. Ścisnęłam go i zaczęłam ruszać ręką. Moja garść była wypełniona jego męskością, a w uchu słyszałam ciche mruczenie.
Podniosłam głowę i zobaczyłam, że Justin ma zamknięte oczy, a usta lekko rozchylone. Pocałowałam go nie przestając ruszać ręką. On oddał mi pocałunek wsuwając język do mojej buzi. Zamknęłam oczy i ponownie odsunęłam od siebie dręczące myśli o tym, że Justin jest moim bratem.
Coraz szybciej poruszałam ręką słysząc coraz głośniejsze jęki Justina.
- Cichutko… - mruknęłam do niego powtarzając jego własne słowa i zamknęłam mu usta pocałunkiem.
Chłopak wziął głęboki oddech przez nos i powoli dochodził. Nie przestawałam ruszać ręką pod kocem i czułam jak ponownie temperatura pomiędzy nami się podnosi. Ręce Justina wędrowały po moich plecach, a ja czułam przyjemne mrowienie pod ich dotykiem. Było idealnie. Dopóki sobie nie przypomniałam, że to mój brat, który właśnie… doszedł.
Jego sperma rozlała się po mojej ręce. Czułam puls na jego przyrodzeniu, które powoli wiotczało.
Nasze usta nadal były złączone, a Justin przygryzł moją wargę, jakby chciał się powstrzymać od głośnego jęknięcia.
Zrobiłam to samo co on przed chwilą. Powoli otworzyłam oczy, podciągnęłam jego bokserki pod kocem i wyszłam z łóżka nie patrząc na niego. Wyciągnęłam chusteczkę higieniczną i po wytarciu w nią brudnej ręki, wrzuciłam chusteczkę do kosza na śmieci. Wróciłam do łóżka i weszłam pod koc kładąc się obok Justina.
Leżeliśmy chwilę przytuleni do siebie. Ja złożyłam ręce na jego gołej klatce piersiowej, a on objął mnie ramieniem. W pewnym momencie powiedziałam:
- Czuję się doskonale. W takich chwilach wszystko jest idealnie, dopóki nie przypomnę sobie, że jesteś moim bratem.
- Wiem coś o tym… - mruknął bawiąc się pasemkiem moich włosów. – Znowu nie wierzę, że robiliśmy co takiego…
- Ja też nie… - przytaknęłam. – Ale nie powinno się wstydzić tego co sprawia nam przyjemność, prawda?
- Masz rację… Ale to nie zmienia faktu, że nie potrafię sobie z tym poradzić… - odparł chłopak.
- Nie musimy nikomu o tym mówić…
- To będzie nasza nocna tajemnica… - szepnął Justin głaszcząc mnie po plecach.
- Czemu tylko nocna? – zapytałam podnosząc brodę by na niego spojrzeć.
- No chyba nie wyobrażasz sobie, że powiemy o tym komuś? – zapytał podnosząc brwi.
- Nie o tym myślałam. Ale jak jesteśmy sami to nie musimy udawać… Nie wytrzymam czekając do nocy… - szepnęłam. – Codziennie ta sama tortura…
- Musimy uważać.
- A co zrobimy żeby ludzie nie zaczęli się domyślać? – zapytałam głaszcząc palcami jego pierś.
- Mam propozycję, ale może ci się nie spodobać… - szepnął niepewnie Justin.
- Jaką? – zapytałam zastanawiając się co wymyślił.
- Zacznę kręcić z Melody, ty zaczniesz z Lucasem… Wtedy wszyscy będą myśleli, że mamy partnerów i im nawet przez myśl nie przejdzie jaka jest prawda… - powiedział niepewnie.
- Nie potrafię na ciebie patrzeć gdy jesteś z Mel – odparłam przez zaciśniętą szczękę.
- A ja na ciebie, kiedy Lucas kręci się obok – odpowiedział Justin. – Ale to jest jedyne wyjście, żeby zmylić innych i nie dać im powodów do insynuacji.
- Nie wiem czy jestem gotowa to zrobić – mruknęłam.
- Mel dla mnie nic nie znaczy… Tak samo jak żadna inna dziewczyna… oprócz ciebie – dodał patrząc prosto  w moje oczy.
- Znaczę coś dla ciebie? – zapytała delikatnie. – Co dokładniej?
- Znaczysz więcej niż siostra… - powiedział wymijająco. – A ja dla ciebie coś znaczę? – zapytał.
- Więcej niż tylko brat… - powiedziałam. – Nadal nie patrzysz na mnie gdy to robimy… Dlaczego?
- A dlaczego ty nadal nie patrzysz na mnie? – odpowiedział pytaniem na pytanie.
- Bo nie mogę w takich momentach myśleć o tobie jako o bracie… To psuje chwilę, znaczy, bez obrazy, ale jeszcze nie zaakceptowałam tej sytuacji na tyle by otworzyć oczy i stawić czoła temu wszystkiemu – odparłam rzeczowo zastanawiając się czy ta odpowiedź zadowoli Justina.
- To ja mam tak samo.
- Kiedy to będzie łatwiejsze? – zapytałam szeptem.
- Nie wiem czy w ogóle kiedyś to stanie się łatwiejsze… - odparł Justin zakładając pasmo włosów za moje ucho.
- Czyli mamy zamiar to ciągnąć? – zapytałam chcąc się upewnić.
- Jeśli tylko ty tego chcesz…
- A ty chcesz? – zapytałam nie chcąc być tą pierwszą, która wypowie tą decyzję na głos.
- Chcę.
- Ale tylko w nocy i jak nikt nie patrzy, tak? – zapytałam zagryzając wargę ze zdenerwowania.
- Niestety…
- Nie wiem czy będę umiała zaakceptować ciebie i Melody. Postaram się, dla dobra tego naszego chorego układu – odparłam nie chcąc nazywać naszego związku „związkiem”.
- A ja nie wiem czy będę umiał patrzeć na ciebie jak Lucas się będzie do ciebie przystawiał…
- Nie pozwól jej wejść do łóżka, dobrze? – mruknęłam zastanawiając się czy mam prawo stawiać przed Justinem takie wymagania. – Ona ma być tylko zmyłką. Nie ma być naprawdę…
- Nie pozwolę. Nawet nie chcę jej w moim łóżku. Wolę ciebie… - mruknął i od razu się zamknął przełykając głośno ślinę.
- Dzięki… - szepnęłam zawstydzona.
To jest tak dziwne, że wydaje mi się nierealne. Niemożliwe, żeby między siostrą i bratem wybuchło takie uczucie. Tak intensywne i tak niezdrowe. Powinniśmy od tego uciekać gdzie pieprz rośnie, ale co zrobimy krok w tył, to wracamy ze zdwojoną siłą. Każda rozłąka i udawanie, że nic się nie dzieje, powoduje, że mocniej siebie pragniemy, wiedząc, że to co robimy jest chore i nieetyczne.
A najbardziej boję się tego, że w końcu wszystko wyjdzie na jaw.

130 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O MATKO KOCHANA ajdgahfahfafafgajhhas
      wiedziałam, że coś się święci, ale nie myślałam, że to będzie w tej formie i szczerze mówiąc myślałam tak samo jak Justin no bo wiadomość, że Jane nie jest dziewicą to o matko, naprawdę się zdziwiłam, ona taka niepozorna, niedostępna i tu takie coś :O
      I wreszcie po tak długim oczekiwaniu ONI W KOŃCU PRZYZNALI TO PRZED SOBĄ I WRESZCIE ZACZNIE SIĘ JAZDA BEZ TRZYMANKI :D Jeju niby to dobrze, że oni nie chcą, żeby ktoś się domyślił, ale no kurde nie umiem ich sobie wyobrazić z kim innym... i teraz Melody na pewno będzie szpanować bo "jest dziewczyną Justina", a Lucas na stówę będzie chciał się dobrać do majtek Jane.... no ale nic, najważniejsze, że wreszcie będą razem :D
      już się nie mogę doczekać 14 <3

      Usuń
  2. zakochałam się <3 ajdjansbsjskm *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu agsgzfdcdg się świetny! Masz talent jejku kocham to opowiadanie ❤ nie wierzę że oni to zrobili, to było mega ekscytujące ajaj <3 I Lucas i Mel tak średnio mi się podobają..to tak jakby byli marionetkami w rękach Jenny i Justina.A jak oni coś do nich poczują? O nie..muszą być razem hahah Kocham i czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny rozdział, zresztą jak zawsze, gratuluję! ❤
    Z wielką niecierpliwością oczekuję tego kolejnego :)
    @xmentalslavery

    OdpowiedzUsuń
  5. jeeeeest!!!! OMFG jest układ!!!!! ;> tak na to czekałam :D a zmyłka niezła tylko gorzej będzie jak J&J coś do nich poczują ;x ale teraz się tym nie przejmujmy :D gratulacje i wcale się nie dziwię - takie ff to życie >>>>>> pozdro i czekam cierpliwie! @hallxofxfame .xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Omfg!!! było gorąco haha :D
    nie mogę się doczekać nexta,to jest S U P E R!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny :) nvrnfkdcruogfd

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu kochani! :)) i coś czuje, że Justin się pobije z Lucasem, albo Jane wkurzy na Melody. Jak zwykle.. rozdział wspaniały. Dziękuje i do następnego :)
    Pozdrawiam xxx
    @myprettyJowita

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie myślałam że kiedy kolwiek będę czytać ff o takiej tematyce.A czytam już od bardzo dawna,i przeczytałam wiele ale żadne nie było takie niesamowite.Jest sto razy lepsze od Danger'a.Czekam na następny.Roździał niesamowity.♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja piernicze hahahh uwielbiam to wreszcie dzieje sie oj dzieje :D
    @believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg zajebisty jak wszystkie ,życzę weny do dalszych rozdziałów ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Więc powiem, tak, cholera... to jest takie ughh! ♥ cudowne, piszę to co rozdział że cudowna, bla, bla, bla. I pewnie jest to już do obrzygania xD
    Jestem "zadowolona" bo się dużo, dużo działo. I w końcu oboje jakoś po tym całym incydencie rozmawiali ze sobą. Jestem ciekawa, bo obstawiam że pójdzie coś nie tak, kurde, ale jaja by były gdyby powiedzmy Lucas przespał się z Jenny omg, co ja pisze? hahahahaha mam nadzieje że będzie duuuużo akcji gdy zaczną ze sobą "kręcić" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny rozdział jak zawsze 😍 nie mogę się doczekać następnego <33 @hejkakidrauhl

    OdpowiedzUsuń
  14. Awww boże cudowny wkoncu to zrobili! Tak dlugo na to czekalam... Mam nadzieje ze ani Lucas ani Melody nie wepchną sie Bieberą do lozka c: kc

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebiste to jest no!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. njagorsze jest to, że już wiemy że wszystko wyjdzie na jaw haha ale to zmienia tego, że twoje rozdziały czyta się świetnie i z ekscytacją.
    Jane dziewicą kto by się spodziewał hahaha po Justinie niczego nie oczekiwałam bo to by było mega dziwne haha
    Czyli tak - czekam na następny rozdziałze zniecirpliwieniem, życzę wszystkiego najlepszego weny i wgl x
    @AniolyCiemnosci

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział genialny brak słów...fajnie piszesz podoba mi się jak opisujesz ten ich "związek"Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  18. O boże chyba umarłam *.*
    W końcu się przyznali i do tego jeszcze się przytulali omg
    Kocham, czekam na next'a x

    OdpowiedzUsuń
  19. JEZU CUDOWNE!♥

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam fo ff! jest takie ...ncjghdcfccvcjsdchsdc ;*
    @cacko_shawty

    OdpowiedzUsuń
  21. Awww w końcu ;* Zajebiste <3
    Niech się okaże, że oni nie są rodzeństwem!
    Czekam z niecierpliwieniem na następny.

    Ps. Zapraszam do mnie: http://i-love-the-way-lie.blogspot.com/ Liczę na przeczytanie i szczery komentarz ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. SUPER !!!! CZEKAM NA NEXT !!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne *__* ...
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale się dzieeeeje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja pierwsza reakcja to: O KURWA lol tyle emocji czytałam z uchylonymi ujstami haha nie mogę doczekać sie kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jezu! jestem chyba jakaś nieprzyzwoita, ale ich shippuje... świetny rozdział, nie mogę się doczekać następnego xx /@b_ellie_ber (tt)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nadal mam nadzieję że jedno z nich jest adoptowane i nie są rodzeństwem plis zrób tak oni nie mogą być rodzeństwem

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny, jezu jdbwkdbajbsjd myślę że ich zazdrość w koncu wygra.

    OdpowiedzUsuń
  29. Po prostu zajebiste opowiadanie!!!!!!<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  30. omgg ale się dzieje pomiędzy nimi *o*

    OdpowiedzUsuń
  31. omg teraz tylko czekamy na to co stalo sie w prologu
    asdfjkllgmsbs
    co rozdzial wydaje mi sie że ich ktoś nakryje hahaha
    uwielbiam to i nie musisz nic zmieniac bo naprawdę swietnie piszesz ❤

    OdpowiedzUsuń
  32. O jejku świetne, idealne, umieram z pragnienia, bo chcę więcej i więcej i więcej. Kocham to kbcdkckj ♥ Czekam na następny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Super rozdział <3 Tyle się w nim wydarzyło *.*

    OdpowiedzUsuń
  34. Oby więcej takich rozdziałów
    :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O matko co tu się wyrabia awertvjlxb uwielbiam ich jeju x

    OdpowiedzUsuń
  36. To było piękne <3 Jesteś najlepsza :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś genialna!!! Dziękuję Ci =)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeju asdfghjkl myslalam ze juz to zrobia asdgjkbfty ale i tak rozdzial byl cudowny asdfghjkl

    OdpowiedzUsuń
  39. Zajebiste *-*
    @_Avcia_

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam to kurwa, czaisz?
    U W I E L B I A M
    boze przeczytalam calegocff w dwie godziny i no japierdole........
    to jest kurwamac cudowne i takie podniecajace..... jezu
    choc moze dlatego, ze mam poodbna sytuacje, choc wstyd sie przyznac.........
    i dlatego pisze anonimowo xd
    i my z moim bratem dokladnie tak samo sie zachowujemy, czujemy..
    tylko, ze on nie wrocil z innego kraju tylko innego miasta xD
    ale dobra, koniec oxmnie i tak nikogo to nie obchodzi xd
    NO ALE..... to jest kurwamac zarabiste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale macie dokladnie tak jak w tym ff??

      Usuń
    2. tak xd tylko ze moj brat jest w moim wieku i nie mamy innego rodzenstwa i wrocil z innego miasta a nie kraju.....

      Usuń
    3. ale wy robicie TO samo co Jane i Justin.....?

      Usuń
    4. ale to robicie to samo co tu dokładnie??o shit

      Usuń
    5. wiem i dlatego tak cholernje lubie to czytac bo poznaje sama siebie:)
      i

      Usuń
    6. Nie chciałam się wtrącać, ale strasznie bym chciała porozmawiać z osobą, która ma taką sytuację. Mogłabyś się ze mną skontaktować? DM na twitterze, albo napisać mi na maila i podam ci mój nr gg. ouldabeentheone@gmail.com taka zwykła rozmowa, nikomu nie powiem kim jesteś.
      Bardzo proszę. (Autorka opowiadania) :)

      Usuń
    7. Kurwa mac chyba jednak kogoa to obchodzi... hahahhahaha xd w sumie to chyba za bardzo sie wstydze, przepraszam xd

      Usuń
    8. I ak poza tym to nie mam gg aleeee.. moze moglabym maila czy cos.. skoro dla ciebie to wazne :)

      Usuń
    9. Napisz anonimowo. Nie chcę wiedzieć kim jesteś, chcę tylko z tobą porozmawiać :) Proszę. Nikomu nie zdradzę twojego maila, napisz z jakiegoś fałszywego. Będę czekać na wiadomość.

      Usuń
    10. MAILA NAPISZ NA TEN ADRES: couldabeentheone@gmail.com

      (wcześniej zły podałam, bez jednej litery)

      Usuń
  41. Cholera czemu mnie to podnieca ._.
    tak btw. To kreci mnie temat kazirodzctwa, ale nie smiac sie xddd
    No i ogolnie caly ten ff jest zajebisty i cudowny, jeju
    I byloby super gdyby oni soe wreszcie pieprzyli czyt. Kochali
    Albo gdyby przeszli do innych, bardziej rozrywkowych rzeczy xd
    Jesli wiesz co mam na mysli ;x
    I pozdrawiam serdecznje i zycze duzo weny tworczej :D

    OdpowiedzUsuń
  42. liczyłam na seks, ale wiem, że już blisko jest do tego xd

    OdpowiedzUsuń
  43. Niech on jej w koncu pomaca cycki... czekma tylko na to xdddd hahhaha
    Albo zeby jej minete zrobil a ona mu loda... albo zeby bylo 69 :D
    Tak, 69 to cos co by mi sie bardzo spodobalo...

    OdpowiedzUsuń
  44. MAM TYLKO NADZIEJE ZE TO CO JEST W PROLOGU, TO NIE BEDZIE ICH PIERWSZY RAZ, BO CHCIALAM CZYTAC JAK SIE PIEPRZA A NIE ZE KONIEC W POLOWIE..

    OdpowiedzUsuń
  45. ciekawe czy okaże się, że któryś z nich jest adoptowany :D

    OdpowiedzUsuń
  46. :O
    zaczyna się rozkręcać na serio xD
    czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  47. I nadal nie wiem czemu dopiero dziś dowiedziałam się o nowym rozdziale... :) Oni są cudowni ale to nadal rodzeństwo. Jestem ciekawa czy ten układ wypali i jak im pójdzie z tą zmyłką.
    Ps Myślałam, że w tym rozdziale będzie coś więcej ale jednak się pomyliłam :D
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Ohohoh to sie dzieje! Czekam na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Awww 😅 no w końcu! Po prostu super 💖💖 juz nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału 😘💖❤

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowny rozdział, cudowny blog, cudowna autorka. Czytałam kiedyś fanfiction z taką fabułą, ale było zupełnie inne i bardzo się z tego cieszę. Oni są tacy słodcy, a zarazem tak cholernie trudni do zrozumienia, ew. Weny.

    [theschooljanitor-tlumaczenie]

    OdpowiedzUsuń
  51. Jaki cudowny rozdział jak całe ff. Jestem ciekawa co będzie gdy, wyjdzie na jaw to.

    OdpowiedzUsuń
  52. O mój Boże *-* rozdział wspaniały !!!

    OdpowiedzUsuń
  53. O ja ;o nawet nie zauważyłam, że jest już 13 rozdział;ooo KOCHAM TO TAK CHOLERNIE MOCNO TAK JAK CIEBIE! <3 Nie mogę się doczekać następnego!
    @karolinus180 xx

    OdpowiedzUsuń
  54. przez kilka dni nie czułam się najlepiej, ale kiedy zauważyłam nowy rozdział i go przeczytałam to jest w miare ok, a rozdział jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. na końcu sie popłakałam jejciu moje ulubione ff kochana dobra robota

    OdpowiedzUsuń
  56. a mi sie tam nie spieszy do czegoś wiecej niech sie pomęczą troche halo

    OdpowiedzUsuń
  57. KIEDY KOLEJNY ROZDZIAAL
    NIE MARUDZE I NIE POSPIESZAM, ALE TO ROBI SIE CHORE, ZE CO 15 SPRAWDZAM CZY JEST NOWY ROZDZIAL, NAWET GDY JESTEM NA LEKCJI XD

    OdpowiedzUsuń
  58. Uwielbiam!
    Wybacz, że nie komentuję każdego rozdziału, ale bądź pewna, że każdy czytam :) Po prostu czasem po 12 godzinach pracy brak czasu, siły i chęci żeby wysilać się na myślenie xd

    OdpowiedzUsuń
  59. Wow! Jesteś wspaniała :') Ale się rozkręca, już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału! Pozdrawiam Zuza <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie mam słów by opisać jak świetnie piszesz .. sceny są swietne i cholernie jestem ciekawa jak wyjdzie im ten układ ..Uuuu bedzie zazdrość :p
    Kochana pisz to cudowne opowiadanie bo masz ogromny talent.

    OdpowiedzUsuń
  61. Boże to jest wspaniałe! Mam nadzieje że rozdzial dodasz jak najszybciej bo nie wytrzymam:*

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawe jak im wyjdzie układ. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Swietny rozdzial., chcialabym , zeby ta akcja sie jeszcze rozwinela , zeby Justin czul sie zazdrosny , zeby o nia walczyl . Moze gdyby razem gdzies wyjechali..

    OdpowiedzUsuń
  64. o jprdl zajebisty !

    OdpowiedzUsuń
  65. omg genialny i ich wspólne chwile ajgdjkashahasjif
    nie mogę się doczekać następnego
    kocham cię xx

    OdpowiedzUsuń
  66. omfg fdgsakjfd normalnie szok! jkdfhsdj <3
    @SkaylerW

    OdpowiedzUsuń
  67. Gghxhsjsjskwjhdhe ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  68. Czekam na następny <33

    OdpowiedzUsuń
  69. O Boże <3 Super rozdział <333333 Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Kolejny świetny rozdział. Czekam na next. :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Czekam z wielką niecierpliwością na następny. :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Na poczatku się wahalam czy zacząłc czytać ff takiego typu.Ale tera zdecydowanie nie żałuje tego wyboru!!
    To jest świetne i z niecierpliwością czekam na następny rodzial ! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  73. ftrgfuygff zawalisty no nie mogę się doczekać !

    OdpowiedzUsuń
  74. Nie zdążyłam wcześniej skomentować, bo czytałam we wtorek na szybko :c
    Więc, super rozdział i jestem mega zakochana w tym ff ♥___♥
    \\ @4ever_alone

    OdpowiedzUsuń
  75. cudowny, nie mogę doczekać się 14

    OdpowiedzUsuń
  76. Sorki że wcześniej nie skomentowałam ale miała dużo nauki i tylko przeczytałam. No to piszę! Rozdział po prostu super. Tak nie mogę się doczekać następnego. ♡

    OdpowiedzUsuń
  77. Rozdział niesamowity zresztą jak zawsze *.* kocham to ff i coraz bardziej się od niego uzależniam , kiedy kończę czytać chce już kolejny rozdział to tak okropnie wciąga <3333333 czekam nn *o*

    OdpowiedzUsuń
  78. Boże, to co piszesz jest jest takie chore, ale i za razem takie mega pociągające. Cholernie nie mogę się doczekać następnego rozdziału i rozwoju akcji. Nigdy nie czytałam czegoś takiego. Gratuluję pomysłu. :)

    OdpowiedzUsuń
  79. idealny jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  80. kochana już Ci tyle razy pisałam że ten blog jest niesamowity nie będę się rozpisywać bo właśnie robię reklamę
    Czekam na następny rozdział i gorąco pozdrawiam
    |Luthsei

    OdpowiedzUsuń
  81. chce już kolejny rodział😩🙏🙏

    OdpowiedzUsuń
  82. uouuuuu !!! zajebisty ten rozdział!!! czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  83. chce juz wiecej,chce zeby to wszystko sie jeszcze bardziej rozwinelo,uh nie moge sie doczekac/devilmccann

    OdpowiedzUsuń
  84. KOCHAM TAK BARDZO <3 czekam na nn :)
    @Always_with_Jus

    OdpowiedzUsuń
  85. Swietne opowiadanie :3 czekam na nexta ! Oby jak najszybciej xo

    OdpowiedzUsuń
  86. Super! :)
    Nie mogę się doczekać następnego ;)
    P.S. Uwielbiam twoje opowiadania <333

    OdpowiedzUsuń
  87. kocham to fanfiction, rozdział byś świetny tak jak każdy inny, już nie mogę się doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Cudowny rozdział i świetny blog.! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  89. Cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  90. z każdym rozdziałem jestem coraz bardziej zakochana w tym opowiadaniu <3 fabuła, bohaterowie wszystko jest genialne. Już nie mogę doczekać się następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja juz chce kolejny 😅

    OdpowiedzUsuń
  92. Nigdy nie lubilam i nawet nie lubię czytać ff ale serio to jest jedyne i jest zarąbiste ❤ pozdrawiam i czekam na kolejny rozdzial 😘 ciekawe co tym razem sie wydarzy ❤😘❤😘

    OdpowiedzUsuń
  93. Ja nie wiem czy tylko ja tak bardzo sie ciesze gdy widze rozdzial :* you made my day... Thanks queen ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  94. kocham cię za to ff <3 już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału asdfghjk <3

    OdpowiedzUsuń
  95. Tak ogólnie to wszystko jest super, ładnie i pieknie ale dodajcie proszę kolejny rozdzial bo jestem strasznie ciekawa co będzie i wgl 😘😘 kocham was za to ze piszecie takie ff ❤ ilysm!!!😊😘❤💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  96. Zawalisty. Kocham to opowiadanie ♥ czekam na nastepny rozdzialik xx

    OdpowiedzUsuń
  97. Obiecałem, że zostawię komentarz więc to zrobię. Chyba specjalnie wybrałem sobie do czytania całą noc, ponieważ to raczej najodpowiedniejsza pora w ciągu całego dnia, by przeczytać coś takiego.
    Zastrzegałaś się, że na pewno mi się spodoba i powinienem poznać tą historię. Tak jak Ci wczoraj powiedziałem myślałem, że będzie to kolejna historia z Justinem, który jest badboy'em i zakochuje się w jakiejś cnotliwej dziewczynie, ale jednak nie. Mimo, że sama fabuła, a raczej zdarzenia, które są w niej opisywanie (intymne przeżycia, sprawy rodzinne imprezy) są na porządku dziennym, więc nie było żadnego zaskoczenia to sam pomysł, że to wszystko dzieje się między rodzeństwem jest sam w sobie zajebisty, zaskakujący ale z drugiej strony - dla mnie - trochę żenujący. Zwłaszcza, że teraz tyle mówi się o stosunkach obu płci i wywiera to strasznie kontrowersje na świecie. Nie krytykuję Cię, ani bym śnił to robić. Po prostu dla mnie to opowiadanie jest zaskakujące i trochę dziwne tylko ze względu na to, że porusza temat kazirodztwa. Ale właśnie dlatego masz tylu Czytelników. Piszesz o czymś nowym. Jest to coś co w gruncie rzeczy jest zakazane. Gdybym był chłopakiem, który gra główną rolę, czyli prawdziwym Justinem i bym to czytał to zapewne złapałbym się za głowę. No ale co kraj to obyczaj, prawda?
    Zostanę z Tobą na dłużej i mam nadzieję, że dotrwam do końca. Co do samego stylu pisania to nie mam się do czego przyczepić. Żadnych błędów, nic. Tekst jest przejrzysty i zrozumiały dla każdego Czytelnika.
    Nie rozumiem jednak osób powyżej mnie. Co takiego dużego wnosi dla Ciebie napisania komentarza w stylu "Bossssski <3". "Czekam na następny" albo "Zawalisty?". Oh, to takie proste i pisane na "odwal się".
    Nie wiem, może jestem już za stary na takie coś.

    - vxcshawtyking

    OdpowiedzUsuń
  98. Kolejny świetny rozdział. Super, że poruszasz inny temat. Fanfiction jest zupełnie inny niż wszystkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Aw...Nareszczie się pogodzili i to w jaki sposób <3 Rozdział zajebisty kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  100. Dziękuję Ci że piszesz te rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Super ❤ ale please dajcie nowy rozdzial bo nie wytrzymam 😅😅😅

    OdpowiedzUsuń
  102. Wow 💖 ciekawe co się dalej wydarzy 😘

    OdpowiedzUsuń
  103. Ojacie !!! Kocham poprostu:*** jesteś cudowna, z tego by była dobra książka :* <3

    OdpowiedzUsuń
  104. cudowny *.* oni są tacy idealni <333 czekam nn *o* <333333333

    OdpowiedzUsuń
  105. super rozdział dfjojfdsiojfdsiojfd

    OdpowiedzUsuń
  106. Hsnwciwiqncuwbqxuciqnqic *__________________*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy