17.12.2014

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIĄTY



Kolejny tydzień, kolejna katorga. Pomimo tego wszystkiego, co czułam do Justina, nie dałam po sobie poznać, że cierpię. Chłopak zgrabnie mnie omijał, nie patrzył w moją stronę i się nie odzywał. Ja robiłam dokładnie to samo. Nawet rodzice już przestali się pytać i zastanawiać dlaczego chodzimy tacy naburmuszeni. Gdy Justin wchodził do pokoju, ja z niego wychodziłam, gdy w tym samym czasie chcieliśmy skorzystać z toalety - ja się wycofywałam, a kiedy przypadkiem na mnie spojrzał - ja odwracałam wzrok.
Wieczory były całkiem inne. Tęskniłam za nim i nieustannie wyobrażałam sobie jego śpiącego obok mnie, przytulającego troskliwie moje plecy i ogrzewającego moje ciało w coraz chłodniejsze wieczory. Ale wraz z tymi myślami nawiedzały mnie inne myśli. Cały czas chodził mi po głowie fakt, że nie mogę myśleć o moim własnym, rodzonym bracie w ten sposób. Już nie jestem wolna i pozbawiona zdrowego rozsądku. Chciałabym się czuć tak jak wtedy, gdy wraz z Justinem zaakceptowaliśmy nasz związek w stu procentach. Trwało to za krótko, o wiele za krótko aby w pełni to poczuć. Może to i dobrze, ponieważ nie zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego układu, uchroniło nas to od przeświadczenia, że to co robimy jest w porządku. Nigdy nie zaczęliśmy uważać naszego związku za normalny, ale czy tego właśnie chcę?
Prawda jest inna. Chcę Justina przy sobie, chcę go zaakceptować takim jakim jest, chcę go uważać za kogoś więcej niż tylko brata, ale nie mogę tym samym zapomnieć, że on jest tylko moim bratem.
W sobotę rano pożegnaliśmy rodziców i maluchy. Zamknęłam za nimi drzwi wejściowe i odwróciłam się opierając o nie plecy. Justin stał naprzeciwko mnie, u podnóża schodów, a nasze oczy po chwili się spotkały. Przybiła mnie cisza, która zapanowała pomiędzy nami. Oboje w tym samym czasie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że zostaliśmy sami, całkiem sami. Na noc.
Miałam ochotę coś powiedzieć, cokolwiek, byle by tylko złapać kontakt i żyć normalnie, bez kłótni, sprzeczek, a co najważniejsze, bez milczenia. Ale nie wiedziałam co mam powiedzieć. Zupełnie nic nie przychodziło mi do głowy, więc nic nie powiedziałam. Przełknęłam głośno ślinę, a Justin szybko spojrzał w innym kierunku. Wyszłam z przedpokoju, usiadłam na kanapie w salonie i wpatrzyłam się w telewizor. Usłyszałam trzaśnięcie drzwiami i już wiedziałam, że zostałam sama w domu.

Nie umiałam się do niczego zabrać, ani nie chciałam się z nikim widzieć, nawet nie przebrałam się z koszulki, w której spałam. Przez dwie godziny siedziałam w salonie oglądając program o pielęgnacji ogrodów, który zupełnie mnie nie interesował, aż w końcu znudzona wyłączyłam telewizor i rzuciłam pilot na kanapę, a sama podeszłam do pianina. Otworzyłam klapę i przejechałam palcami po klawiaturze uwalniając delikatne dźwięki.
Usiadłam na ławeczce i starałam sobie przypomnieć jakich akordów używał Justin do grania piosenki ‘Stay.’ Zaczęłam przygrywać i podśpiewywać, ale niestety cały czas się myliłam. Byłam tak roztargniona, że nie potrafiłam zapamiętać najprostszej melodyjki. Usłyszałam nagle trzaśnięcie drzwiami i przyciszone kroki brata. Nie odwróciłam się aby go powitać, w gruncie rzeczy w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi zajęta graniem. Nie zauważyłam kiedy chłopak podszedł do mnie i niespodziewanie położył swoją dłoń na mojej przenosząc ją na poprawny akord, którego nie potrafiłam znaleźć. Moja głowa odwróciła się w jego kierunku. Spojrzałam na niego z dołu. Nasze oczy się spotkały, a w powietrzu wybuchła burza uczuć. Źrenice Justina płonęły tęsknotą, której teraz nie ukrywał, ja wciągnęłam mocno powietrze w płuca i czekałam na to co się wydarzy za chwilę. Bez ostrzeżenia chłopak zatrzasnął klapę pianina, a ja ledwo zdążyłam odsunąć rękę, aby nie przytrzasnęło mi palców. Nachylił się nade mną i dwoma palcami pogładził mój policzek, po czym podparł nimi podbródek. Nie potrafiłam uciec od jego elektryzującego spojrzenia. Oblizałam wargi ze zdenerwowania i poczułam jak kosmyk włosów wpadł w kącik moich ust. Justin wyciągnął go palcem nadal wpatrzony we mnie. Powoli wstałam z ławki i stanęłam przed nim.
Trafił nas jakby grom. Nagle, bez żadnej rozmowy, bez ustalenia zasad, bez przeprosin, rzuciliśmy się na siebie. Justin wbił usta w moje, a ja smakowałam go jakbym nie widziała go od roku. Poczułam ocierający się o moją twarz jego nieogolony policzek. Zawiesiłam się na jego szyi, a nogami oplotłam jego biodra. Poczułam jak ręce Justina łapią moje pośladki, a chłopak sadza mnie na wąskiej klapie na klawiszach pianina. Moje dłonie samoistnie powędrowały do rozporka Justina i w ułamku sekundy go odpięły. Jego spodnie zsunęły się z jego nóg, a on sam został tylko w slipkach. W tym momencie Justin pośpiesznie ściągnął moje majtki, a jego palce zaczęły pocierać moje krocze.
Poczułam łzy spływające po moich policzkach.
Dlaczego znowu nic nie mówimy? Dlaczego ponownie to wszystko jest tylko aktem fizycznym?
Justin zsunął swoje slipki i nie zastanawiając się ani chwili, mocno wszedł we mnie. Poczułam to aż za bardzo. Moje miejsca intymne przeszedł ostry ból, nie byłam jeszcze odpowiednio przygotowana na to, co zrobił, ale pomimo tego pozwoliłam mu, aby kontynuował ruchy.
Przestałam całować Justina i oparłam brodę o jego ramię poddając się całkowicie pchnięciom jego ciała. Po moich policzkach nadal spływały łzy, ale teraz znacznie większe niż chwilę temu. Nie wiem jak mam odbierać to co robi, z jednej strony czekałam na to bardzo długo, a z drugiej nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może tak wyglądać. Znowu bez uczuć, bez namiętności, bez romantyzmu.
Ścisnęłam mocniej nogi wokół talii chłopaka, żeby coś poczuć, ale niestety tego razu nie dane mi to było. Sperma Justina wlała się we mnie, a on na chwilę znieruchomiał, aby sekundę później mocno mnie przytulić. Trwaliśmy w tej pozycji dość długo, aż w końcu poczułam, że Justin przestaje ciężko oddychać, więc odważyłam się wypowiedzieć pierwsze zdanie od tygodnia bezpośrednio kierowane do mojego brata:
- I co teraz? Ty znowu w milczeniu odejdziesz zostawiając mnie tu samą? Nie przejmujesz się moimi uczuciami, korzystasz z okazji nie zastanawiając się co ja czuję i przez co przechodzę – mówiłam przez łzy, które nadal ściekały mi po twarzy mocząc ramię Justina. – Dlaczego się nie odzywasz? Dlaczego nie sprawiłeś mi przyjemności? Dlaczego tylko siebie zaspokajasz? – kontynuowałam, ale mój brat jakby nie reagował na to co mówię. Zdenerwowało mnie jego zachowanie. Uderzyłam ze złością pięściami w jego plecy i krzyknęłam – DLACZEGO KURWA SIĘ NIE ODZYWASZ?!
Nagle dostałam niewerbalną odpowiedź od jego osoby. Chłopak odsunął się lekko ode mnie i pochylił zakładając na raz majtki i spodnie. Odwrócił się ode mnie bez słowa i zapinając rozporek wyszedł z salonu pozostawiając mnie niezgrabnie opartą o pianino.
Nie miałam siły nawet założyć bielizny. Byłam psychicznie wyczerpana. Nie rozumiałam dlaczego chłopak postanowił zrobić mi to co zrobił. Jakby chciał zaspokoić swoje rządze nie zważając na to co ja czuję.
Myślę, że to była najgorsza rzecz, jaka mnie spotkała w ciągu całych tych wakacji. Nie mieściło mi się w głowie to co zrobił, ani nie potrafiłam znaleźć powodów dla których to zrobił. Mimo to, nadal byłam spragniona jego bliskości. Chciałam aby był przy mnie, chciałam by mnie przytulał tak samo, jak chciałam aby robił mi cały czas to, co zrobił przed chwilą. To było tak nachalne, bolesne, ostre i pozbawione uczuć, a zarazem tak niespodziewane, tak mocne, tak szybkie i pełne uczuć. Dlaczego więc ja go tak bardzo pragnę?


Wykorzystałem własną siostrę. Wykorzystałem chwilę zawahania, jej niewinność i niepewność do własnych, okropnych celów. Okropnie się z tym czuję. Zostawiłem ją tam na dole samą, pewnie teraz zachodzi w głowę o co mi chodzi, pewnie mnie nienawidzi, a ja zwyczajnie nie jestem w stanie się do niej odezwać.
Tęsknię za nią. Chciałbym, żeby to wszystko było proste, chciałbym móc się do niej przytulać, chciałbym móc z nią być. Ale co mi po chceniu, jak nie mogę?
Wiem, że gdy tylko odezwałbym się do niej, od razu bym zaczął ją namawiać aby ponownie wpakowała się w ten sekretny związek, ale nie mam prawa tego od niej wymagać. Sama zdecydowała, że nie jest w stanie tego ciągnąć, więc mi pozostaje tylko pogodzenie się z tą sytuacją.
Powinienem był zostawić ją dziś w spokoju, nie zbliżać się do niej, ale tak bardzo potrzebowałem jej bliskości, jej dotyku, jej miłości, że zatraciłem się w tym uczuciu i zupełnie zapomniałem o niej samej. Wstyd mi było, gdy tylko zdałem sobie strawę, że tak naprawdę ją wykorzystałem. Miałem wrażenie, że zgwałciłem własną siostrę, ale coś mi mówiło, że Jane nie czuje się zgwałcona. Chciała tego, brała w tym udział, tylko ja po prostu za bardzo się pośpieszyłem.
Nie mam pojęcia jak po tym wszystkim spojrzę jej w oczy. Podejrzewam, że w ogóle nie spojrzę.
Siedziałem od kilku godzin zamknięty w pokoju, ale poczułem głód, więc postanowiłem zejść na dół do kuchni. Jane nie było w domu, więc szybko zjadłem jakieś kanapki i wróciłem do swojej sypialni. Nagle zauważyłem gitarę w rogu swojego pokoju. Zupełnie o niej zapomniałem przez ostatni tydzień, ponieważ byłem tak zaaferowany całą otoczką „zerwania” z Jane. Poczułem potrzebę spisania wszystkich uczuć kłębiących się we mnie, więc wziąłem instrument do ręki i usiadłem na łóżku. Zacząłem coś przygrywać i w pewnym momencie usłyszałem jak melodia sama buduje się pomiędzy moimi palcami.
Sięgnąłem po notes i spisałem wszystkie myśli i pomysły, które od dwóch miesięcy rosły w mojej głowie. Może wreszcie uda mi się skończyć materiał na płytę, a wtedy będę miał z czym wrócić do wytwórni i skończę ten chory układ z Jane. Obojgu nam będzie lepiej.
Po godzinie pomysły zaczęły układać się w całość.  Pisanie poszło mi zatrważająco szybko, ale nie potrafiłem poradzić sobie z refrenem. Cały czas powtarzałem wymyśloną frazę i szukałem do niej odpowiedniego rymu:

W ciasnym łóżku, w nocnej ciszy
Moralność zatrzemy, mur wstydu skruszymy…

I zatrzymałem się w połowie. Co może rymować się ze słowem „skruszymy” i tym samym pasować do tekstu?
Ten tekst jest chyba najbardziej osobistym tekstem piosenki, który kiedykolwiek napisałem. Nie chciałem, aby był trywialny, ani naciągany. On miał mieć to „coś” w sobie, a jedyne co mi przychodziło to:

W ciasnym łóżku, w nocnej ciszy
Moralność zatrzemy, mur wstydu skruszymy,
Zaraz dużo nagrzeszymy.

- W ciasnym łóżku, w nocnej ciszy moralność zatrzemy, mur wstydu skruszymy, namiętny pocałunek zagubionej duszy całą niepewność ogłuszy – usłyszałem głos Jane dochodzący z wejścia do mojego pokoju.
Spojrzałem na nią z przestrachem, ale szybko zapisałem to co powiedziała. Pasowało idealnie to pierwszych dwóch linijek i do dalszej części tekstu. Zacząłem się zastanawiać skąd dziewczyna wzięła ten fragment.
- Zaraz dużo nagrzeszymy? – zaśmiała się i weszła w głąb pokoju.
Wzruszyłem ramionami zawstydzony, ale nieznacznie się uśmiechnąłem słysząc jak bardzo idiotycznie brzmiał mój rym.
- To o mnie? – zapytała siadając na łóżku tuż obok mnie.
- Tak – odparłem po raz pierwszy tego dnia zwracając się do niej.
- Napisałeś już całą?
- Tak – odparłem ponownie, ze zdenerwowania zaciskając palce na gryfie.
- Zagrasz mi? – zapytała nieśmiało lustrując mnie wzrokiem.
- Jeśli chcesz… - wzruszyłem ramionami i poczułem stres obezwładniający moje ciało, ponieważ Jane będzie pierwszą osobą, która usłyszy tą piosenkę. Piosenkę o niej, o nas, piosenkę, która obnaża wszystko to co aktualnie czuję.
Dziewczyna nie odpowiedziała, tylko czekała aż zacznę grać. Odchrząknąłem ze zdenerwowania, zagrałem przygrywkę i zacząłem śpiewać:

Wiele ryzykuję będąc całym twoim światem,
Zapisuję te krótkie chwile starym aparatem
Czekam na długie nocne godziny,
Kiedy pozory w kąt odrzucimy.

W ciasnym łóżku, w nocnej ciszy
Moralność zatrzemy, mur wstydu skruszymy
Namiętny pocałunek zagubionej duszy
Całą niepewność ogłuszy.
A o poranku znów maski włożymy
Czekając na nocnych schadzek godziny.

Tak bardzo chciałbym być inną osobą,
By nie udawać przed nimi i sobą.
Tylko nocami jestem w pełni szczery,
Przy tobie łamię wszystkie bariery.
Zasadziłaś ziarno, które różę urodziło,
teraz wbija kolce, aby każde z nas krwawiło.

W ciasnym łóżku, w nocnej ciszy
Moralność zatrzemy, mur wstydu skruszymy
Namiętny pocałunek zagubionej duszy
Całą niepewność ogłuszy.
A o poranku znów maski włożymy
Czekając na nocnych schadzek godziny.

Tylko w lustrze dwa odbicia
pokazują szeptem prowadzone życia.
Boję się, że wykrzyczymy to, co nocami robimy.
Zdzieramy z siebie resztki godności,
Zostawiając nasze czyny w bezkarności.
A o poranku znów maski wkładamy
I prawdę o sobie w dal odpychamy.***


Wraz z ostatnim dźwiękiem gitary, otoczyła nas cisza, której ani ja, ani Jane nie potrafiliśmy przerwać. Patrzyłem na swoje stopy czując parzący wzrok Jenny.
- Ładna – szepnęła dziewczyna po chwili.
- Teraz już wiesz co czuję – odparłem opierając gitarę o łóżko, aż w końcu nie mogłem dalej omijać jej wzroku i spojrzałem na nią.
- Dlaczego to mi dziś zrobiłeś? – zapytała patrząc prosto w moje oczy. Wytrzymałem to spojrzenie i nie odwracając wzroku odpowiedziałem:
- Nie jestem w stanie znieść faktu, że w chwili, w której zaakceptowałem to co nas łączyło, ty to przerwałaś. Jakbyś nie liczyła się z moimi uczuciami. Potrzebowałem cię, potrzebuję cię. Ale… Z drugiej strony wiem, że nie mogę wymagać od ciebie abyś chciała tego samego – powiedziałem na jednym wydechu postanawiając już więcej nic przed nią nie ukrywać.
- To nie jest tak, że tego nie chcę – szepnęła wzruszając ramionami.
- A jak jest?
- Tęsknię za tobą – dodała starając się zatrzymać łzy, które napłynęły jej do oczu.
- Też tęsknię – powiedziałem nadal trzymając się od Jane na dystans.
- Ale nie możesz mi tego okazywać w taki sposób, w jaki okazałeś mi to wcześniej… - mruknęła ze smutną miną.
- Wiem. Więcej już to się nie powtórzy – zapewniłem dziewczynę cały zakłopotany, a w jeszcze większe zakłopotanie wprawiła mnie jej odpowiedź.
- Ale ja chcę żeby to się powtórzyło.
- Chcesz? – zapytałem ze zdziwienia podnosząc brwi.
- Chcę.
Pomiędzy nami zapadła cisza. Jane nie wiedząc co ze sobą zrobić wstała z łóżka i podeszła do okna. Po chwili wpatrywania się w ciemną ulicę, która była oświetlona jedynie latarnią, zasłoniła zasłony w oknach, czym wprowadziła półmrok do pokoju i odwróciła się w moją stronę.
- Nie boisz się, że jak nagrasz tą piosenkę, to ludzie dowiedzą się wszystkiego?
- Kto powiedział, że ją nagram? – zapytałem wstając z łóżka.
- To po co ją napisałeś, skoro jej nie chcesz nagrać?
- Z potrzeby serca – powiedziałem i sam się zdziwiłem wytwornością tego zdania.
- Ludzie nie mogą się dowiedzieć – przestrzegła mnie Jane.
Zbliżyłem się do niej bardzo powoli, aby nie odczuła nachalności moich ruchów. Jane zrobiła jeden krok w moim kierunku, więc teraz była na wyciągnięcie mojej ręki. Oplotłem jej talię dłońmi i zacząłem masować jej biodra zwracając szczególną uwagę na zachowanie siostry. Nic nie wskazywało na to aby mnie miała zatrzymać i nie pozwolić na kontynuowanie interakcji. Wpatrzyłem się w jej oczy, w których zobaczyłem przyzwolenie na ściągnięcie jej bluzki, więc to uczyniłem. Przejechałem opuszkami palców wzdłuż jej ramion czując gęsią skórkę na skórze Jane. W odpowiedzi na moje zachowanie, siostra zagarnęła szczupłymi i długimi palcami skrawek mojej koszulki, którą uniosła do góry. Sekundę później mój t-shirt z cichym szelestem upadł na podłogę.
Jane zlustrowała wzrokiem moją klatkę piersiową, a mi się wydawało, że widać przez nią mocne bicie mojego serca. Poczułem jak ze zdenerwowania pocą mi się dłonie. Nie chciałem żeby i tym razem dziewczyna poczuła, że ją wykorzystuję. Przecież przed chwilą powiedzieliśmy sobie, że nie powinniśmy się tak zachowywać. Może nie powiedzieliśmy sobie tego wprost, ale to można było wyczytać między wierszami, a teraz co robimy?
- Justin, nie możemy – usłyszałem cichy szept Jane, ale w tym samym momencie poczułem jak dziewczyna rozpina rozporek moich spodni.
Jane popatrzyła się na mnie z dołu, a ja wyczułem jej zdenerwowanie. Pogładziłem troskliwie jej ramiona i mruknąłem:
- Wiem, Jane.
Uważając aby moje ruchy nie były nachalne, nachyliłem się nad siostrą i przyssałem usta do jej szyi. Czułem mocny puls bijący z jej tętnicy. Zastanawiałem się czy tak bardzo się denerwuje, czy ekscytuje tym co robimy. Poczułem jak moje jeasny luźno zsuwają się z moich ud i zatrzymują przy kolanach. Nagle ręka Jenny znalazła się w moich bokserkach, co spowodowało mój natychmiastowy wzwód. Dziewczyna zacisnęła moją męskość, a później lekko zadrapała mnie paznokciami i zaczęła ją masować.
Zaaferowany podnieceniem, które z każdą sekundą rosło pomiędzy nami, przeniosłem swoje pocałunki na usta dziewczyny. Smakowałem jej malinowej pomadki do ust, której smak pamiętałem sprzed kilkunastu dni, jak jeszcze wszystko pomiędzy nami było w porządku, jeśli tą sytuację można tak nazwać. Jane oddawała mi pocałunek z równą siłą, z jaką otrzymywała go ode mnie. Nasze oddechy przyśpieszały, a bicia naszych serc zlały się w jedno szybkie dudnienie, jakbyśmy przed sekundą przebiegli dziesięcio-kilometrowy maraton.
Jane tak mnie nakręciła, że przestałem kontrolować to co robię. Byłem jej tak spragniony, a zarazem wiedziałem, że nie powinienem tego robić. Nie potrafiłem się powstrzymać. Moje ręce same zaczęły rozpinać rozporek Jane. Chwilę później zdyszani przestaliśmy się całować, aby uwolnić się od ciuchów, które zaczęły krępować nasze ruchy. Gdy już staliśmy naprzeciwko siebie w samej bieliźnie, podnieśliśmy głowy patrząc sobie prosto w oczy. W półmroku zauważyłem rozkosmane włosy Jane i czerwone rumieńce na jej policzkach. Była zmieszana, ale była szczęśliwa. Wiedziała, że nie powinna tego robić, ale chciała to zrobić, czekała tylko na mój ruch. Jej pierś unosiła się w rytm ciężkiego oddechu, a jej usta uformowały nieznaczny uśmiech.
Pchnąłem lekko Jane aby upadła na materac, po czym uklęknąłem obok niej i podniosłem nieznacznie jej plecy. Złapałem ręką zapięcie jej biustonosza, który próbowałem rozpiąć, ale zaślepiony podnieceniem i ekscytacją, kompletnie nie umiałem sobie z nim poradzić. Jane usiadła na łóżku i pośpiesznie zaczesała włosy na jedną stronę. Zebrałem w sobie całe skupienie i trzęsącymi się rękami spróbowałem ponownie odpiąć jej biustonosz, tym razem z lepszym skutkiem. Wpatrzyłem się w szczupłe plecy mojej siostry, przez które było widać kości jej żeber. Przejechałem delikatnie po nich palcami, po czym zahaczyłem o gumki jej czarnych koronkowych majtek. Poznałem je. To były te, które kupiła niedawno. Powiedziała mi, że kupiła je specjalnie dla mnie. Czy ubierając je akurat dzisiaj planowała to wszystko, czy ubrała je z czystego przypadku?
Jane podniosła się na kolanach umożliwiając mi ściągnięcie jej majtek, które po chwili pałętały się obok nas na pościeli. Nie czekając chwili dłużej, uwolniłem się z bokserek i położyłem dłoń na brzuchu dziewczyny. Przyciągnąłem ją do siebie i poczułem jak jej pupa pociera moje przyrodzenie. Dziewczyna odchyliła głowę z przyjemności, a ja zacząłem składać pocałunki na jej szyi. Opuszki moich palców instynktownie masowały jej podbrzusze przybliżając się coraz bliżej miejsc intymnych. Słyszałem ciężki oddech dziewczyny i ciche mruknięcie przyjemności.
- Justin, nie możemy… - szepnęła ale jej pośladki mocniej przywarły do mojego przyrodzenia.
Prawą rękę wsunąłem pomiędzy jej uda czując mokry śluz na palcach, a lewą ręką masowałem jej piersi czując jak jej sutki nabrzmiewają w podnieceniu.
- Cii… Jane… - Szepnąłem chcąc zapomnieć o całym świecie i skupić się jedynie na dawaniu przyjemności mojej siostrze i braniu przyjemności w zamian.
Dłoń Jane obróciła moją głowę w jej stronę, aby mogła złączyć nasze usta. Moje biodra mimowolnie zaczęły robić okrężne ruchy, a jej pośladki coraz mocniej napierały na moje przyrodzenie. Zagubiłem się całkowicie, zapominając o całym świecie. Teraz jest tylko Jane, której nie było przy mnie od tak długiego czasu. Muszę jej wynagrodzić moje niestosowne zachowanie z rana. Ona musi wiedzieć co do niej czuję, ale nie musi wiedzieć jak się czuję z tym co do niej czuję. Nie musi być świadoma tego, że nadal źle mi z tym, że własną siostrę kocham w tak niestosowny sposób.
Nagle usłyszałem trzask otwieranych drzwi. Od razu przerwaliśmy pocałunek i zatrzymaliśmy się w bezruchu.
- Wróciliśmy wcześniej, bo… - na widok mamy moje serce podskoczyło mi do gardła i tam się zatrzymało, nie chcąc z powrotem opaść na swoje miejsce.
Zupełnie zapomniałem o tym, że jestem nago, Jane chyba także straciła na chwilę zmysły, bo ani ja, ani ona nie próbowaliśmy się zakryć. Sekunda milczenia ciągnęła się w nieskończoność, aż w końcu i ja i Jane bąknęliśmy jednogłośnie:
- Ale mamo… to nie tak…



131 komentarzy:

  1. Pierwsza!

    A propo rozdziału nie wiem czemu się poplakalam. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. O KURWA!!!! MIAŁAM RACJĘ!!!!!! TYLKO NIE MÓW, ŻE TO JUŻ KONIEC PIERWSZEJ CZĘŚCI!! O MÓJ DZIEJU AŻ BRAK MI SŁÓW! MOJE SERCE ZROBIŁO DOKŁADNIE TO SAMO CO JUSTINA TYLKO, ŻE TERAZ OPADLO I WALI JAK WSCIEKLE!!! I JESZCZE WIELKIE PIERDOLNIECIE TYM PIANINEM AJDBSJSBAKABSJA CO TY ZE MNĄ ROBISZ, TRM TO MOJA OBSESJA NORMALNIE HSVSAVAKAJAK I OCZYWIŚCIE, ŻE NIKT CIĘ NIE ZABIJE NO BO LOL JA CIEBIE NIE BĘDZIE TO KTO NAPISZE DALSZE CZĘŚCI TRM?
      NORMALNIE OCHUJAŁAM PO PRZECZYTANIU TEGO ROZDZIALU DZIEKI JUŻ WIEM CO MI SIE PRZYSNI W NOCY :)))
      A TAK SERIO TO TO JEST NAJLEPSZY ROZDZIAŁ EVER, KOCHAM CIĘ ZA NIEGO, W OGÓLE KOCHAM CIĘ ZA TRM AVSJSVAJSVAJ

      Usuń
    2. Przecież napisałam, że to jeszcze nie koniec. Wiedziałam, że tak zareagujesz, a pianino było dla Ciebie, nie pisałam tego w notce pod rozdziałem, bo wiem, że Ty doskonale o tym wiesz. xx

      Usuń
    3. Faktycznie hahaha ale byłam w totalnym szoku pisząc ten rozdział i ie skupialłam się na notce XD Pianino było wisienką na torcie a ostatnia scena była wielką pięścią, która walnęła w ten tort!!!!
      JESTEŚ PO PROSTU NIESAMOWISTA!!! DZIĘKUJĘ ZA TEN ROZDZIAŁ I MATKO KOCHANA JUŻ NIE WIEM CO PISAĆ, WIEC DOPISZE, ŻE KOCHAM CIĘ ZA TO PIANINO I MALIOWĄ POMADKE :D JESTES MOIM MISTRZEM

      Usuń
    4. "aktycznie hahaha ale byłam w totalnym szoku pisząc ten rozdział" dobrze wiedzieć, że go NAPISAŁAŚ <3
      Chyba dalej jesteś w szoku xD
      MALINOWYM SZOKU

      Usuń
    5. pisząc ten komentarz*
      Co sie ze mną dzieje hahaha to wszystko przez trm

      Usuń
  3. o mój boże nie .. nie wierze że to teraz się to zdarzyło ..

    OdpowiedzUsuń
  4. omg eirfygehjwkqlkieju chce juz kolejny !!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytalam ta scene i modlilam sie zeby to nie bylo to z prologu,a jednak. Kuzw hdkfjjffjjfh

    OdpowiedzUsuń
  6. O
    MÓJ
    BOŻE.
    To jest jak dotąd najlepszy rozdział w tym fan fiction cudo.
    Czytałam sobie z sercem w gardle ten rozdział, niczego nieświadoma, ale gdy natknęłam się na "Justin, nie możemy" to, pamiętając dokładnie treść prologu, zrozumiałam, że TO TEN moment. Trzęsę się z szoku. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.

    ps: a piosenka naprawdę fajna, ciekawe jak brzmiałaby po angielsku z melodią hmm

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny rozdział. Nie spodziewalam się takiego obrotu sprawy. I jeszcze ten przymuszony sex yh.. końcówka mnie przerazila co oni teraz zrobią i co zrobia rodzice. Dziwię się tylko ze nie usłyszeli dolnych drzwi jak się zamykają i kroków po schodach. @zcytawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że po prostu skupili się tylko na sobie, nawet nie pomyśleli, że rodzice mogą wrócić.

      Usuń
  8. Kocham cię za to chyba tez ze pzostawiasz mnie w takiej ciekawości! Rozdział świetny. Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie wiem co mam tu napisać... Ten rozdział to...zdecydowanie najlepszy jaki przeczytałam kiedykolwiek w jakimkolwiek ff. Uwielbiam tekst twojej piosenki, jest naprawdę cudowny. I pierwsze co zrobiłam po przeczytaniu jednej zwrotki to wkleiłam do google, bo chciałam jej posłuchać i zobaczyć kto tak pięknie pisze... :) Nie mogę się doczekać następnego i zakazuję Ci się śpieszyć, bo to co tworzysz podczas przerw pomiędzy rozdziałami jest tego warte.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mogłaś?! W takim momencie?! :(
    Justin zachował się jak dupek, ale z drugiej strony no.. ugh jeszcze ta końcówka..
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, ten był boski i kolejny z pewnością też taki będzie ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże świetny czekam na następny !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaaaaaaaa!!! Nie mogę... Przyłapała ich! Już nie mogę się doczekać następnego. Boże, co to ff ze mną robi 😜

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie najlepszy rozdział! Scena przy pianinie na początku wydawała mi się trochę kontrowersyjna ale przecież całe to ff takie właśnie jest XD i ta piosenka *-* Boże, masz talent dziewczyno, ja też czasem lubię napisać coś ale składam ukłon w twoją stronę bo to było świetne, zaczęłam sobie to nawet śpiewać ;D teraz czytelnicy dopiero będą oczekiwać na kolejny rozdział bo zbliża się najlepszy moment (oby nie skończyło się tragicznie dla Justina i Jane) dziękuje za dodanie rozdziału dziś mimo że masz tyle zajęć, czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie moge sie doczekac ejvdbsneveneiebeie
    jak moglas w takim momencie?

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG!! Po prostu brak słów

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaaaa Super Rozdział !Jak ja przeżyję do następnego przy takim zakończeniu ?! Mam nadzieje że pojawi sie niebawem bo inaczej dostane choroby psychicznej! Pozdrawiam misiu ↖(^ω^)↗

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaaa Super Rozdział !Jak ja przeżyję do następnego przy takim zakończeniu ?! Mam nadzieje że pojawi sie niebawem bo inaczej dostane choroby psychicznej! Pozdrawiam misiu ↖(^ω^)↗

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezu. Ekstra, że dzisiaj dodałaś rozdział :-) Ale w takim momemcie skończyć ! Mam nadzieję, że szybko dodasz następny ! Bo naprawdę w tym opowiadaniu wszystko może się zdarzyc :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedyne na co mnie stac to wielkie O MÓJ BOŻE

    OdpowiedzUsuń
  20. o j a p i e r d o l ę!
    Taka akcja viviccucxddftihibobnono
    I ta piosenka khhgfrhhjikmjbcxd
    Jaram się cała.
    Czekam na następny.
    Chcę go w trybie NOW.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham Cię za ten rozdział i to jak się dla nas starasz, ale jednocześnie nienawidzę za to w jakim momencie skończyłaś ugh

    OdpowiedzUsuń
  22. o kurweka co to sie stało ? jezuu nie wiedziałam ,ze w tym rozdziale ! naprawdę nie wiem co napisać.Cholera nie mam bladego pojęcie co stanie się w następnym rozdziale ale wiem ,że będzie się dużo działo !
    Kocham

    OdpowiedzUsuń
  23. O BOZEE NAJLEPSZY ROZDZIAL EVER, PRZYSIEGAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. mam nadzieje ze Justinowi sie po prostu to śni i okaze sie ze to wszystko nie prawda. Masakra, cyrk cyrk cyrk ! :o

    OdpowiedzUsuń
  25. Aaa Boże a jak oni karzą mu sie wyprowadzić jej w takim momencie no wiesz co :-D

    OdpowiedzUsuń
  26. JA PIERDOLE
    JUZ CHYBA NAPISALAM DO KAZDEGO MOJEGO ZNAJOMEGO NA FEJSIE "O KURWA MAC JA NIE ZYJE JA RYCZE BOZE CO SIE DZIEJE Z MOIM SERCEM"


    KURWA!!!!!
    WIEDZIALAM! WIEDZIALAM, ZE TO BEDZIE TU!! KOJARZYLAM TEN SEKS Z PROLOGIEM!!
    KURWA MAC JEZU TAK TO PRZEZYWAM ZE AZ SIE POPLAKALAM
    ODKAD ZACZELAM TO CZYTAC ZASTANAWIALAM SIE GDY JUZ DOJDZIE DO TEGO PROLOGU JAK MAMA NA TO ZAREAGUJE
    BOZE
    JEJU
    NAWET SLOW NIE MAM BY OPISAC JAK BARDZO TO KOCHAM
    I JAK BARDZO TRUDNO MI ZLAPAC TERAZ POWIETRZE
    JEJU
    NIE DOSC ZE TAKI CUDOWNY ROZDZIAL TO TA KONCOWKA....
    JEJU
    I CO DALEJ Z NIMI BEDZIE?
    KURWA CO CHWILE POWTARZAM JEJU
    ALE NO
    JEJU
    NAPRAWDE
    KOCHAM
    I JEJU NIE WIEM CZY ZASNE TERAZ

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm piosenka świetna i wszystko dobrze tylko głupio że już 2 raz znamy zakończenie rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  28. Przysięgam, że w ostatnim zdaniu moje serce na chwilę przystanęło. Wiedziałam, że mama ich nakryje, ale nie spodziewałam sie, że ten moment tak mną wstrząśnie. Rozdział świetny! Ta brutalność Justina przeplatająca się ze strachem i niepewnością. Świetnie oddałaś te wszystkie uczucia, problemy, zagmatwane myśli. Czekam na kolejną część. ilysm @luv_my_TOMMO_

    OdpowiedzUsuń
  29. czekalam na ta ostatnia scene od poczatku i tak bardzo chcialam zeby jednak jej nie bylo,ale jednak jest i ugh...nie wiem co powiedziec,jestem bardziej przerazona od nich haha
    super rozdzial!

    OdpowiedzUsuń
  30. omg nareszcie sie doczekalam prologu. mialam jednak nadzieje ze to co sie wydarzylo to glupi sen jejuu skdbshsvvscsa

    OdpowiedzUsuń
  31. W tym momencie koniec, o nie ;( Czekam już na nowy <3

    OdpowiedzUsuń
  32. O KUR*A ! Xd się porobi xd Mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  33. AAAA... W TAKIM MOMĘCIE ?! NIEMOGE SIE DOCZEKAC NASTĘPNEGO ROZDZ. UWIELBIAM <3 SPECIALNIE DLA CIEBIE ZAŁORZYŁAM KONTO ZEBY KOMENTOWAC ROZDZ.

    OdpowiedzUsuń
  34. WSZYSTKIEGO SIĘ SPODZIEWAŁAM, ALE TEN ROZDZIAŁ PO PROSTU..PRZESZŁAŚ SAMĄ SIEBIE!(w pozytywnym znaczeniu i przepraszam za capslock). Tak coś czułam, że ich rodzice wrócą wcześniej, i że może dojdzie do takiej sytuacji! O kurde..nie zasnę chyba z tego wszystkiego :o JESTEŚ G-E-N-I-A-L-N-A! | @LLWTBBE

    OdpowiedzUsuń
  35. ALE TEN MIMWNT Z PIANINEM BYL POROSTU JSKSJAKS TZN ON NIBY TAKI NIE CZULY ALE TAK NAPRAWDE KTYL W SOBIE BOL DLATEGO TO WSZYSTKO. BOZE JAK ONA GRALA I ON TAK DO NIEJ PODSZEDL I POLOZYL TA TEKE NA JEJ DLONI I TEN AKORD I NAGLE TAK ZAMKNAL KLAPE OD PIANINA TO TAKIE CIARY JAKBYM TO CZULA SERIO. A POTEM U NIEGO W POKOJU TO WSZYSTKO. TA SXENA BOZE CHCYBA NAJBARDZIEJ EMOCJONUJACY ROZDZIAL NA SERIO PREZSZLAS AAMA SIEBIE 🙊👌👅💓🙌 I TO ZE MATKA ICH NAKRYLA!!! CIEKAWE CO TERAZ BEDZIE ? PEWNIE NAJPIERW KAZANIE OBURZENIE I NIE WIEM CO A POTEM ICH ROZDZIELA ODIZOLUKA OD SIEBIE? 😱😭 HAHAHAH ALBO SIE BEDA RLUMACZYC ZE KTOS IN PODAL TABLETKE GWALTU I NIE WIEDZIELI CO ROBILI😂😂😂 NIE NO TERAZ TAK NA PWOAZNIE HAHAHA MAM NADZIEJE ZE KOLEJNY ROZDZIAL BDDZIE TEZ TAKI EMOCJONUJACY CHOCIAZ PFF WIADOMO PRZECIEZ BO KAZY JEST ZAJE XJJDAK CZEKAM Z NIECIERPLIWOSCIA NA NASTEPNY💓😍👌 ALE ROZUMIEM TEZ ZE MASZ INNE OBOWIAZKI STUDIA TERAZ IDA SWIETA WIEC DODASZ JAK TULKO ZNAJDZIESZ CZAS 🙌 OMG ALE NIE MOGE SIE DOCZEKAC

    OdpowiedzUsuń
  36. Jezu nie wiem co napisac brak mi slow
    Boje sie co teraz sie wydarzy? Zamkna ich w psychoatryku?rozdziela?
    @SwaglandJB

    OdpowiedzUsuń
  37. O mój Boże! Czekałam na.ten rozdział od początku! Już nie mogę się doczekać reakcji mamy x

    OdpowiedzUsuń
  38. Omg ong omg omg omg

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam !! Dziewczyno masz ogromny talent ;** z niecierpliwością czekam na nn ❤��������

    OdpowiedzUsuń
  40. Ojejku! Dziękuję za kolejny cudowny! Boski! Fantastyczny! Rozdział!!! Kocham! Kocham! Kocham! Czekam na ciąg dalszy! Wesołych Świąt Kochana! Pozdrawiam Zuza :* <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Najlepszy rozdział EVER !!!!!!! lepszego nie czytałam , emocje buzowały :D
    Czekam na kolejny dodaj jeszcze w weekend , błagam ! :P

    OdpowiedzUsuń
  42. O moj Boże! Dlatego w takim momencie! Oni musza byc razem, chociaż to tak bardzo dziwne. Ale musza. Niech wyjada. Jezu, przecież ich rodzice ich zabija. Nie mogę nawet zebrać słów żeby napisać ten komentarz w ladzie. Dobra, lepiej skończę ja tym co udało mi sie napisać. Czekam na kolejny rozdział. Kocham Ciee!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Zabije cie jak boga kocham ! w taki momęcie, ale mają przesrane hahahahah

    OdpowiedzUsuń
  44. Super rozdział! Bardzo fajna piosenka. Co do zakończenia to bym cię zabiła, ale będę żyła w przekonaniu, że jest nieporządek w pokoju i dlatego mówią, że to nie tak! Proszę dodaj ten rozdział jak najszybciej! @xsmileniallx

    OdpowiedzUsuń
  45. Gdy zaczełam czytać miałam przeczucie że to bedzie to *o* nie moge sb wyobrazic co bedzie w nastepnym ale nie moge sie doczekac :)) kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  46. o boże, najlepszy rozdział!
    ciekawa jestem co będzie w kolejnym bo zupełnie nie wyobrażam sobie jaką jane i justin przyszykują 'wymówkę' czy coś

    OdpowiedzUsuń
  47. O matko ;o Nie wieże, że to już się skończyło ?!?! Rozdział jest na prawdę świetny !! Jestem pod wrażeniem, że sama specjalnie dla nas pisałaś piosenkę *o*
    Czekam na kolejny z niecierpliwością ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. W koncu sie doczekalam tego fragmentu z prologu nsbjsbsjs

    Yeeee
    Ciekawe co wymyślą ^^

    OdpowiedzUsuń
  49. UMARŁAM
    JEZU
    CIEKAWE CO BĘDZIE DALEJ
    OMG

    OdpowiedzUsuń
  50. O MÓJ BOŻE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Zakończyłaś w takim momencie jestem w szoku i jestem ciekawa co będzie dalej . Nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  52. Rozdzial genialny czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy bedzie 26 rozdzial? N I E W Y T R Z Y M A M! To czekanie jest najgorsze! :''(

      Usuń
  53. Nie doczytalam tego "na widok mamy" i myslalam ze jeszcze jakos z tego wybrna, ale chyba im sie nie uda:(
    Kaśka!

    OdpowiedzUsuń
  54. nie udaim sie! Nie! a moze sa adoptowani i niebedzie to takje dziwne

    OdpowiedzUsuń
  55. o moj boze. niepsodziewalam sie juz twj chwili. ja nie wiem co oni teraz zrobią,co zrobią ich rodzice...jesli ich rozdzielą i bedzie 2 czesc....jezu ja nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  56. O kurwa jaka masakra... Jak mogłaś skończyć rozdział w takim momencie ?! Ajajaj !! Czekam na następny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie mogłam się doczekać tego momentu. Rozdział jak zawsze świetny czekam z niecierpliwością na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  58. Uhhuhu ale sie porobilo! Swietny rozdzial pisz nastepny ☺

    OdpowiedzUsuń
  59. O MOJ BOZE KZKAJZKAKAKKSJANANA

    OdpowiedzUsuń
  60. Wszystko pięknie, ładnie. Czytam sobie i tak czytam, a tu nagle jeb* 'Ale mamo ... to nie tak' ! No kobieto czy Ty chcesz żebym tu na zawał zeszła ?! :D Tak łatwo dać się nakryć... I tak wcześnie zarazem ?! Świetny ! :)
    *przepraszam za użycie brzydkiego słowa :D :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Boże Cudny *.* Czekałam na taki moment . Jak ja teraz wytrzymam do kolejnego rozdziału ?!

    OdpowiedzUsuń
  62. O KURWA MAC....

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja pierdole nie wierze ze to juz teraz hahahahahahha ale tylko cie zabić ze w takim momencie przerwałas kolejny rozdział bedzie wyjebany w kosmos CZUJE TO!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Boże Cudny *.*

    OdpowiedzUsuń
  65. boże.. *.* omg!!! co tu sie dzieje.. a co bedzie sie działo w następnym rozdziale >>>> jezuss... czekam na nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  66. no ty chyba se jaja robisz? WTF ? HBAHBHDFHSD MATKO MATKO MATKO MATKO

    OdpowiedzUsuń
  67. wiedziałam, no wiedziałam tak bardzo cię nienawidze omg, modliłam się żeby to jeszcze nie był ten rozdział ale no. dodawaj jak najszybiej nastepny bo umre bsoqbxiba

    OdpowiedzUsuń
  68. To ten rozdział! Na ten właśnie rozdział czekałam od początku, ale zaczynam się bać tego, co będzie dalej, bo jak oni się mogą z tego wytłumaczyć? Mam nadzieję, że zdołają... Uwielbiam to ff i mimo tego, że ostatnio nie komentowałam, czytałam je w przerwach między lekcjami etc. Mam ostatnio bardzo mało czasu, ale jak będzie wreszcie trochę wolnego, wrócę do reklamowania twojego ff na tt. Dziękuję, że nie przestałaś mnie informować. Buziaki /@b_ellie_ber

    OdpowiedzUsuń
  69. czekałam na tą ostatnią scenę :O jestem ogromnie ciekawa jak się to dalej potoczy?? przerwała im w tak idealnym momencie... <3 czytam ją i czytam, łzy same płyną po policzkach.. mogłabym jej słuchać non-stop! Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!! Mam nadzieje, że nie będę mieć dużych kłopotów ;( pozdrawiam, @swaggpoland <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Ojej! Takie niespodzianki dzisiaj! Najpierw zdaje egzamin na pas z kickboxingu a teraz jeszcze nowy rozdział na TRM i nareszcie prolog jest! Wiedzialam, ze to bedzie przełomowy rozdział jej kocham cię! Dobrze, że w tym momencie skończyłaś, bo można teraz pogłówkować co powie mama na miłość swoich dzieci :> pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  71. Dlaczego to ff musi być takie idealne?
    Dlaczego? Błagam, żrleby sie w koncu ulozylo miedzy nimi!

    OdpowiedzUsuń
  72. o mój Boże :*** w takim momencie. ? :* boje się kolejnego rozdzialu :***

    OdpowiedzUsuń
  73. zabijcie cię w takim momencie? oiafhaosifhasiofhaiofhas
    kocham kocham kocham jezu idealne

    OdpowiedzUsuń
  74. o jezu
    najlepsze
    fan fiction jakie kolwiek czytałam wielbię cię kobieto

    OdpowiedzUsuń
  75. Omg ... W takim momęcie . A umieram . Nie mogę się doczekać następnego .

    OdpowiedzUsuń
  76. Hsxzhshsshdghhhweyheheger *.*

    OdpowiedzUsuń
  77. No to się porobiło :O O boże kocham Cię! ♥


    www.collision-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  78. No nieźle, ciekawe co teraz afsjakjq :o jak się będą tłumaczyć z tej sytuacji jestem mega ciekawa następnego rozdziału*.*

    OdpowiedzUsuń
  79. normalnie mnie zabilas tym rozdzialem -.- ale dlaczego w takim momencie zatrzymalas? mam przeczucie, ze jeszcze tylko kilka rozdzialow i koniec TRM :( *A*

    OdpowiedzUsuń
  80. Świetny rozdział <3 A ostatnie zdanie : ,, Ale mamo ... to nie tak .. " :) Boskie :*

    OdpowiedzUsuń
  81. Rozdział jest świetny,genialny jednym słowem najlepszy.Masz naprawdę ogromny talent do pisania.Czytając rozdział z jeden strony chciało mi się płakać z drugiej strony śmiać a później było zaskoczenie.Ciekawe jak potoczy się dalej akcja.Jestem naprawdę bardzo ciekawa kolejnych rozdziałów,bardzo chciałabym ,żeby to fan fiction zakończyło się happy endem ale czy to możliwe? Czy zakochane w sobie rodzeństwo może być razem?
    Jednym słowem po prostu każdego z nas zabiłaś tym rozdziałem.
    Dziękuje xo

    OdpowiedzUsuń
  82. Ahahaaahahahahhhhhhhhhah! Nareszcie! juz sie nie moge doczekac 26 ! <3 jedniczesnie nie chce jeszcze konca. Ajajajaja wspanialy odcinek!

    OdpowiedzUsuń
  83. cudowny, zastanawiam sie co bedzie dalej ahsluashdk

    OdpowiedzUsuń
  84. omg super to jrst takie ghbbrgfv

    OdpowiedzUsuń
  85. O mój Boże :O i co dalej? czekam na kolejny xxx

    OdpowiedzUsuń
  86. Nie mam pojecia co teraz się wydarzy! Kiedy zaczęłam czytać ten rozdział zorientowalam się, że będzie to scena prologu. Jestem baaaardzo ciekawa jak dalsze losy się potoczą ;> czekam z niecierpliwością :D
    `J

    OdpowiedzUsuń
  87. KURWA WIEDZIAŁAM ŻE TO BĘDZIE W TYM ROZDZIALE
    JEZUUUU JESTEM STRASZNIE CIEKAWA CO BĘDZIE DALEJ
    SAJDKLSFJDSKA KOCHAM TO

    OdpowiedzUsuń
  88. OMG JA JA JAK CZYTAŁAM WIEDZIAŁAM, ŻE TAK SIĘ SKOŃCZY OMGG. CZEKAM NA NASTĘPNY ALE WIE, ŻE BĘDZIE TRZEBA DŁUGO CZEKAĆ ALE POCZEKAM WARTO. DAŁAŚ TYLE EMOCJI. W OGÓLE ŚWIETNE FANFICTION. ��

    OdpowiedzUsuń
  89. Boże ryczę ciekawe co będzie dalej XDDDD

    OdpowiedzUsuń
  90. boże, czułam, że w tym rozdziale wydarzy się coś niespodziewanego, no czułam po prostu! mam jednak nadzieje, że skończy sie na tym, ze np. rodzice powiedzą, że Justin jest adoptowany, czy coś, ahsfasfhasf

    OdpowiedzUsuń
  91. Jeju..chce juz kolejny rozdział. Moje ulubione ff ❤️

    OdpowiedzUsuń
  92. Oh kurwa! Od samego początku TRM czekałam na ten rozdział! Świetny! Czekam na następny niecierpliwie! 😍💕
    @karolinus180

    OdpowiedzUsuń
  93. Super rozdział.Nie spodziewałam się,że skończy się tam jak w prologu. Ciekawa jestem jak się wytłumaczą,bo raczej w takiej sytuacji wymówka to nie tak mamo nie jest raczej wiarygodna. Coś czuję,że w następnym będzie się działo,ciekawo jak ich rodzice na to zareagują co z tym zrobią.oby nie wywalili Justina z domu lub oby nie kazali mu wyjechać do tej Norewgii z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
  94. Najlepszy rozdział. Ever.

    OdpowiedzUsuń
  95. o holy shit xD nie spodziewałam się takiego zakończenia rozdziału o.O nieźle :D wgl piosenka super więc masz talent kobieto! :D dziękuję za rozdział xx @hallxofxfame

    OdpowiedzUsuń
  96. Jezu naj naj naj

    OdpowiedzUsuń
  97. Prosze cb nie przestawaj tego pisac!

    OdpowiedzUsuń
  98. Jeju cotu się dzieje, mam mętlik w głowie
    Jak zareagują rodzice?
    Jak oni się z tego wyplączą?
    Uciekną, wyślą ich gdzieś, czy zaakceptują ich związek?
    Ahsfahndcabs ta piosenka jest boska!
    Czekam na następny rozdział!
    @luvbiebsandmint

    OdpowiedzUsuń
  99. Czesc :) mam do cb prosbe jestem chora a jutro sa moje urodziny (cudownie prawda?) czy dalabys rade wstawic jutro rodzial? Umieram w tym lozku z nudow i z bolu . pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  100. Jejuehxhziahdjsjzhsowodjxjsjsia jejku strasznie cie prosze ja chce juz 26 jeju xo tu sie stalo dhsosjshsjhs ja musze cxytac dalej kurawa djxjdbsjzjsjsjxixoxjs boze co hsidjsksjsjdjsjx jezujezujezu jsisososoxjaksjwisksjd

    OdpowiedzUsuń
  101. o matko nie wierze hsabdshubh, czekam na następny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  102. O jejkuś. Nie mogę się doczekać kolejnego!

    OdpowiedzUsuń
  103. NIE ŻYJESZ!!! ZABIJE CIĘ WŁAŚNIE TYMI MOIMI RĘKAMI I LEPIEJ UCIEKAJ PÓKI MOŻESZ!!! AAAA URWĘ CI ŁEB!!!

    OdpowiedzUsuń
  104. JA PIERDOLE CHYBA KURWA JAJA SOBIE ROBICIE
    W TAKIM MOMENCIE PRZERYWAC
    JA PIERDOLE MOJE SERCE
    AZ MI LZA Z EMOCJI POLECIALA
    KURWA JA TU NAPRAWDE ZDYCHAM
    BEDZIE CIE DRECZYLO SUMIENIE KURWA
    ZE MASZ TAKIE ZDOLNOSCI
    JEZU ZABIJASZ MNIE, PRZYSIEGAM
    NIENAWIDZE CIE KURWA MAC
    MOJE SERCE NADAL NIE MOZE SIE USPOKOIC

    OdpowiedzUsuń
  105. Tak właśnie myślałam, że takie będzie zakończenie tego rozdziału . jezu co teraz z nimi będzie, rodzice to ich normalnie zabiją

    OdpowiedzUsuń
  106. Po prostu wow...to jest jedno z najlepszych fanfiction jakie czytałam ! Umieram z niecierpliwosci co bd dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  107. Super. Czekam z niecierpliwością co dalej...

    OdpowiedzUsuń
  108. Od początku rozdziału wiedziałam że tak się skączy nxxlnhfffjlcck cudowny jak zwykle cześć kocham cie

    OdpowiedzUsuń
  109. Aaaa już myślałam, że któreś z nich było adoptowane. Nawet fajnie by było, to wtedy by wiedzieli, że nie są rodzeństwem i mogą robić takie rzeczy hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  110. Suuuper rozdział, zresztą jak każdy inny !!

    OdpowiedzUsuń
  111. To jest jeden z najlepszych ff jakie czytam, a nie za dużo ich jest.
    Jesteś genialna, i cały czas zaskakujesz.
    Życzę WENY i czekam z niecierpliwością na nn :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłam tu niedawno przez twittera. Opowiadanie jest więcej niż boskie. Więcej niż idealne. Więcej niż dopracowane. Więcej niż świetne. BOZE, KOCHAM TEGO BLOGA. Tak mi podniosłaś ciśnienie tym rozdziałem. UGH! No dobra, skończyć w ciekawym momencie no ale żeby aż tak ?!?!?! XD jestem strasznie ciekawa jak zareaguje mama. Gdy Jane powiedziała " nie możemy" już skojarzyłam z prologiem i po prostu WIEDZIAŁAM że coś się święci xD matko boska, lepiej dodaj rozdział szybko jeśli chcesz żeby jedna z twoich czytelniczek nie padła na zawał XD oczywiście zostanę z tobą do końca opowiadania :3 weny <3 btw. Tak piękna ta piosenka, że zrobiłam screena <3

      Usuń
  112. Hmm, dopiero napiszę teraz komentarz, jak czytam drugi raz już ten rozdział ;)
    Jest niesamowity, ale nawet tego nie muszę pisać, bo o tym wiesz ;)
    Taak zdecydowanie, pisanie piosenek z Tobą to wspaniała zabawa, a ile śmiechu to już nie wspomnę ;D Zachęciłaś wszystkich zdecydowanie do oczekiwania na kolejne rozdziały, jak Ty to robisz?
    Nie będę się rozpisywać, jestem wniebowzięta czytając TRM.
    Wpadaj na napisanie kolejnych piosenek do drugiej części ;p
    N.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy